 | | wiersze *
* *
Miłość to same metafory,
A my wobec niej jesteśmy
jak niedouczeni profesorowie.
Nie rozumiemy ich, choć wypływają z nas.
Czasami trudno ją dojrzeć
jak robaczka na ścianie pokoju.
„ Bezczynność”
Nie lubię siedzieć sam w domu.
Wtedy czuje się jakby świat o mnie zapomniał.
Włączam mikser
i robie piure
z reklam w mózgu.
Patrzę na krajobraz za oknem,
który już każdy zdążył zobaczyć.
Alkoholik piłby i mówił sobie,
że oprócz niego jest „on”,
tylko ten odbity na dnie kieliszka.
Kręcąc się po domu mówię:
Jestem, to fakt!
Tylko co z tego?
„Psalm”
Papieżowi Janowi Pawłowi Wielkiemu.
Pomórz Panie przetrwać bój życia.
Podjąłem walkę ze złem, które jest chwastem.
Przebacz za wszystko co uczyniłem
Staram się żyć jak należy.
Tylko Zło potrafi zniszczyć człowieka
I tylko skruszony może powrócić.
Pozwalasz zacząć od nowa,
Bo jesteś bogaty w miłosierdzie.
Nie zdezerteruje z życia,
gdyż Ty mnie ochraniasz.
Będę walczył o swoje Westerplatte
gdyż nie pozwolisz, by człowiek był kuszony ponad swe siły.
„Klasztor”
Niezwykłe miejsce spożywających ciernisty chleb.
Przychodzą z różnych stron świata.
Wchodzą i wychodzą z pralni dusz.
Po kościele rozchodzą się ich cicha modlitwa.
Z lustrzanych oczu wypływają grzeszne łzy
I uderzają o kościelną posadzkę.
To mały diabełek położył się na kafelki
I uderzając w nie rękoma jęczy jak małe dziecko,
Które znowu dostało klapsa od Boga.
|